Błędy w pisowni? LanguageTool nadchodzi z pomocą.

Nie miałem ostatnio za bardzo czasu na pisanie, ale niestety praca i dzieci to spory pochłaniacz czasu.
No ale teraz trzeba nadrobić zaległości. Dzisiaj o czymś, co każdemu może się przydać w pisaniu bloga i nie tylko, a mianowicie LanguageTool.



LanguageTool jest to narzędzie do sprawdzania pisowni w kilku językach w tym polskim.



Każdy może stwierdzić, a po co mi to mam Ms Office czy inny pakiet biurowy tam też są narzędzia do poprawy pisowni, owszem to prawda i są bardzo dobre i tego nie kwestionuje.

Mnie w LanguageTool urzekły przede wszystkim dwie rzeczy. Po pierwsze interpunkcja. Zawsze miałem z tym problemy, gdzie wstawić ten przecinek, aby to nie raziło czytelników. Drugie to dodatki do wielu popularnych aplikacji jak LibreOffice, Ms world czy przeglądarki Firefox, czy Google chrome, ale to nie wszystko lista jest spora i imponującą wszystko znajdziecie na tej stronie.

Są 3 wersje tego narzędzia. Bezpłatna, premium i enterprise. Wszystkie posiadają taką liczbę reguł. Za jednym razem możesz sprawdzić do 20000 znaków.
Wersja premium pozwala na sprawdzenie do 40000 znaków, ale też wprowadza dodatki do aplikacji, o których wspomniałem już wcześniej oraz dodatkowe możliwości przy sprawdzaniu pisowni w języku angielskim i niemieckim.
Jedyna różnica pomiędzy Premium a enterprise jest dostęp do API oprogramowania.



No i najważniejsze Cennik nie wiem jak z wyświetlaniem cen na terenie polski, ale u mnie cennik pokazuje się w funtach brytyjskich. Postaram się przeliczyć na polską walutę, na chwilę obecną £1 = 5 PLN.


W wersji premium są dostępne 3 różne subskrypcje.
Miesięczna: £19.00 około 95.51 PLN
Subskrypcja trzymiesięczna £39.00 (£13.00 miesięcznie) około 196.05 PLN.
I ostatnia roczna i chyba najbardziej opłacalna to roczna £59.00 rocznie (4.92 miesięcznie) około 296.59 PLN.
Co do wersji enterprise tu nie mam pewności, ale z mojego tłumaczenia chodzi o ilość żądań dziennie, dlatego tez sprawdźcie najlepiej sami, bo nie chce was wprowadzać w błąd.



Na ogół korzystam z brytyjskiej klawiatury i już odruchowo nie używam polskich znaków. Bardzo spowalnia moją pisownię, ale to chyba tylko u mnie tak jest. Robilem wpisy wykorzystując narzędzie do sprawdzania tekstu w przeglądarce jak i dodatek do Microsoft world. Oba rozwiązania są dla mnie bardzo wygodne. Osobiście darmowa wersje polecam każdemu naprawdę bardzo przydatne narzędzie.

9 myśli na temat “Błędy w pisowni? LanguageTool nadchodzi z pomocą.”

  1. Ja kiedy mam wątpliwości odnośnie pisowni czy użycia jakiegoś wyrazu, zazwyczaj korzystam z podpowiedzi wujka Google. Takich narzędzi nie używam, bo w sumie rzadko mam potrzebę uzyskania językowej porady.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *